Przejdź do głównej treści strony
Invest in Lubań
13-05-2026

Trwają intensywne prace archeologiczno-ekshumacyjne, które rzucają nowe światło na wydarzenia z wiosny 1945 roku.

ekshumacje przy Zawidowskiej

W sąsiedztwie starego szpitala przy ulicy Zawidowskiej badacze odsłonili zapomnianą kwaterę wojenną żołnierzy niemieckich. Tylko od wczoraj z ziemi podjęto szczątki 15 osób. Wśród nich Huberta Gomolkę, znanego przedwojennego dentystę i dowódcę laubańskiego Volkssturmu.

Prace na miejscu prowadzi specjalistyczny zespół poznańskiej Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych POMOST, działający pod kierownictwem archeologa dr. Marcina Michalskiego. Odkrycia te stanowią bezpośrednią kontynuację wieloletnich wysiłków zmierzających do uporządkowania i likwidacji tymczasowych cmentarzy wojennych na terenie Lubania, z których ostatnie mniejsze założenie z powodzeniem zamknięto w ubiegłym roku.

Geneza wojennej kwatery przy obecnej ulicy Zawidowskiej wiąże się bezpośrednio z logistyką sanitarną z ostatnich miesięcy II wojny światowej. W trakcie bitwy o Lubań okoliczne budynki szpitalne pełniły funkcję głównych punktów zbornych dla rannych.

Wokół placówki medycznej naprędce zorganizowano polowy cmentarz. Pierwotne założenie zakładało grzebanie osób, które zmarły w szpitalu na skutek odniesionych obrażeń, chorób lub skrajnego niedożywienia. Stan zachowania odnajdywanych obecnie ciał weryfikuje jednak te założenia.

Z zachowanego pełnego umundurowania, butów oraz elementów wyposażenia wojskowego, które bezpośrednio przy nich znajdujemy, wynika, że większość z tych żołnierzy nawet nie otarła się o szpitalne sale. Trafili w to miejsce już martwi. Kwatera powstała blisko szpitala z przyczyn czysto praktycznych, lecz w realiach chaosu bitewnego zwożono tu ostatecznie wszystkich poległych z różnych rejonów miastawyjaśnia kierownik prac, dr Marcin Michalski.

Najciekawszym momentem obecnego etapu prac było potwierdzenie tożsamości jednej z ofiar. Metody archeologiczne oraz zachowane znaki tożsamości pozwoliły ustalić, że w mogile spoczywał Hubert Gomolka.

Przed wybuchem wojny doktor Gomolka był powszechnie szanowanym obywatelem Lauban, prowadzącym w mieście popularną praktykę stomatologiczną. W obliczu zbliżającego się frontu i wkroczenia wojsk radzieckich, jako porucznik rezerwy, objął dowództwo nad lokalnym batalionem Volkssturmu – formacji o charakterze pospolitego ruszenia, składającej się głównie ze starszych mężczyzn, cywilów oraz młodzieży.

Hubert Gomolka zginął 1 marca 1945 roku na dzisiejszym Podwalu (ówczesna Am Graben), w rejonie zaciekłych walk o Dom pod Okrętem.

Działania Pracowni POMOST opierają się na jasnych zasadach humanitarnych. Badacze poszukują grobów wojennych bez względu na przynależność narodowościową czy polityczną ofiar spoczywających pod ziemią.

Nasza praca skupia się na niesieniu pomocy ofiarom konfliktów zbrojnych bez patrzenia na to, po której stronie frontu się znajdowały. Identyfikujemy ludzi, którzy stracili życie w walce, ale i tych, którzy zmarli w wyniku wojennej pożogi. Finansowanie tych procedur w przypadku grobów niemieckich zapewnia tamtejszy odpowiednik Instytutu Pamięci Narodowej. Kiedy natrafiamy na inne narodowości, ściśle współpracujemy z polskim IPN-emwskazuje dr Michalski.

Ekshumacje przy ulicy Zawidowskiej przebiegają sprawnie, między innymi dzięki temu, że archeolodzy dysponują dokładnymi szkicami historycznymi tej konkretnej kwatery. Co istotne, obecny przebieg płotu i granic działek pokrywa się z oryginalnymi podziałami geodezyjnymi, co minimalizuje ryzyko naruszenia prywatnych posesji czy infrastruktury miejskiej.

Zgodnie z obowiązującymi umowami międzynarodowymi pomiędzy Polską a Republiką Federalną Niemiec, szczątki żołnierzy odnalezione podczas tego typu prac pozostają na terytorium kraju, w którym polegli. Wszystkie ofiary podjęte z lubańskiej ziemi zostaną w pierwszej kolejności poddane szczegółowym badaniom antropologicznym w celu weryfikacji wieku, urazów oraz ewentualnych dalszych cech identyfikacyjnych.

Docelowym miejscem spoczynku dla ekshumowanych z Lubania będzie Cmentarz Pokoju w Nadolicach Wielkich koło Wrocławia. To oficjalna, centralna nekropolia wojenna, na której każda z ofiar otrzyma własną, imienną mogiłę.

Przeniesienie szczątków z tymczasowych, miejskich trawników i zapomnianych placów na państwowy cmentarz niesie za sobą głęboki wymiar ludzki. Pozwala zamknąć bolesną kartę historii i daje szansę kolejnym pokoleniom rodzin, które od ponad ośmiu dekad poszukują informacji o losach swoich przodków.

(ŁCR)

 

Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, m.in. w celach statystycznych. Jeżeli nie chcesz, by były one zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej na ten temat...